Trzy wersje tego samego obowiązku. Kto odpowiada za oznaczenie kreacji AI


Art. 50 AI Act obowiązuje od 2 sierpnia 2026. Google zmienił w lipcu ustawienia etykiet AI w kreacjach. Meta prowadzi w centrum pomocy artykuł o mediach tworzonych przy użyciu AI. Trzy dokumenty dotyczą tej samej sprawy i opisują ją na trzy różne sposoby. Odpowiedzialność za zgodność reklamy w każdym z nich zostaje po stronie reklamodawcy i żadna z dwóch największych platform jej nie przejmuje.
W lipcu opisałem tutaj, gdzie w panelach Google i Meta klika się deklarację kreacji AI. Tamten tekst powstał przed wejściem obowiązku i opisywał stan zapowiadany: deklarowanie kreacji AI w Google i Meta według tego, co obie firmy sygnalizowały wiosną. Trzy tygodnie po terminie wróciłem do trzech dokumentów źródłowych i przeczytałem je zdanie po zdaniu. Wyszło z tego coś innego niż z nagłówków branżowych.
Kto ma oznaczać kreacje AI według prawa?
Najczęstsze nieporozumienie w tej sprawie dotyczy adresata obowiązku. Art. 50 ust. 2 AI Act mówi o oznaczaniu treści syntetycznych w formacie nadającym się do odczytu maszynowego i kieruje ten obowiązek do dostawcy systemu generatywnego. Firma, która model buduje i udostępnia, ma zadbać o to, żeby wypuszczony przez model obraz, dźwięk, wideo albo tekst dało się maszynowo rozpoznać. Reklamodawca kupujący media adresatem tego ustępu nie jest.
Komisja Europejska rozpisuje podział ról w FAQ o obowiązkach przejrzystości z art. 50 AI Act. Reklamodawca występuje tam w roli podmiotu stosującego, z obowiązkami węższymi:
- Informacja o interakcji z AI (ust. 1). Gdy odbiorca rozmawia z systemem AI, a z sytuacji to nie wynika, ma się o tym dowiedzieć. Dotyczy chatbotów na stronie i w komunikatorach. Kreacji w kampanii ten ustęp nie obejmuje.
- Ujawnienie deepfake. Materiał, w którym AI podmienia osobę, jej wypowiedź albo zdarzenie, wymaga oznaczenia po stronie tego, kto go publikuje.
- Oznaczenie tekstu w sprawach interesu publicznego (ust. 4). Ma wyłączenie, które zdejmuje ten obowiązek z większości firmowych redakcji: tekst poddany przeglądowi człowieka albo kontroli redakcyjnej wypada z zakresu.
Sam ust. 2 ma dodatkowo cztery wyłączenia i wszystkie zdejmują z zakresu rzeczy robione w marketingu codziennie: krótkie sekwencje liczb, symboli albo liter; kod źródłowy; komunikację wyłącznie maszyna do maszyny; funkcję asystującą przy standardowej edycji.
Do tego dochodzi okres przejściowy, o który ktoś regularnie potyka się w dyskusjach. Termin 2 grudnia 2026 dotyczy wyłącznie systemów wprowadzonych do obrotu przed 2 sierpnia 2026 i wyłącznie obowiązku oznaczania maszynowego. Treści wygenerowane przed 2 sierpnia 2026 nie wymagają oznaczenia wstecz. Obowiązki podmiotu stosującego działają od 2 sierpnia, grudniowa data ich nie przesuwa. Szerzej rozłożyłem cały art. 50 na role i terminy w tekście o tym, co marketer musi oznaczać od 2 sierpnia 2026.
Co zmienił Google w lipcu 2026?
Od lipca 2026 Google Ads pozwala dodawać etykiety tekstowe lub wizualne wprost w kreacjach graficznych i wideo wygenerowanych albo zmodyfikowanych przy użyciu AI. System może też sam nałożyć etykietę na część komponentów powstałych w narzędziach AI od Google. Zakres jurysdykcji wskazany w dokumencie obejmuje Unię Europejską, Indie i stan Nowy Jork.
Charakter tej zmiany opisuje sam Google: to ustawienie oddane reklamodawcy. Nakazu oznaczania każdej kreacji z udziałem AI w tym dokumencie brak. Jest za to zastrzeżenie, które przy pobieżnej lekturze łatwo minąć: samo skorzystanie z ustawienia etykiety AI nie gwarantuje zgodności reklamy z lokalnymi przepisami, a odpowiedzialność za tę zgodność zostaje po stronie reklamodawcy.
Część komentarzy branżowych opisała lipcową aktualizację jako moment, w którym Google nakazał oznaczanie reklam z AI. Przesunięcie wygląda niewinnie i przestawia to, kto ocenia kreację. Nakaz platformy zamyka się kliknięciem w panelu: odhaczasz pole, kreacja przechodzi moderację, temat masz z głowy. Ustawienie oddane reklamodawcy działa inaczej. Etykieta pomaga tam, gdzie pomaga, a ocena, czy Twoja kreacja podlega jakiemukolwiek obowiązkowi prawnemu, siedzi dalej u Ciebie. Google napisał to wprost jednym zdaniem, którego nikt nie zacytował w nagłówku.
Czego Meta wymaga w swojej dokumentacji?
W centrum pomocy dla firm Meta prowadzi artykuł o mediach tworzonych lub edytowanych przy użyciu AI. Meta opisuje tam wymóg samodzielnej deklaracji dla jednej kategorii: reklam o sprawach społecznych, wyborach lub polityce. Deklaracji wymaga fotorealistyczny obraz, wideo albo realistycznie brzmiące audio stworzone lub zmienione narzędziami AI w trzech wyliczonych sytuacjach:
- przedstawienie realnej osoby mówiącej albo robiącej coś, czego nie powiedziała ani nie zrobiła,
- przedstawienie realistycznie wyglądającej osoby, która nie istnieje, albo zdarzenia, które się nie wydarzyło,
- przedstawienie zdarzenia rzekomo prawdziwego, które nie jest autentycznym nagraniem.
Meta wyłącza z tego zakresu zmiany nieistotne dla przekazu i wylicza je po nazwie: zmiana rozmiaru, kadrowanie, korekta kolorów, wyostrzenie. Ścieżka w narzędziu prowadzi przez kategorię specjalną w Menedżerze reklam i przełącznik o mediach stworzonych albo edytowanych przy użyciu AI. Efektem jest etykieta „AI info" przy disclaimerze reklamy oraz wzmianka w Bibliotece Reklam.
W tym samym artykule stoi zdanie, które zmienia zakres całego tego wymogu:
Reklamy o sprawach społecznych, wyborach lub polityce nie mogą być wyświetlane w Unii Europejskiej.
Udokumentowany przez Meta wymóg samodzielnej deklaracji AI dotyczy zatem kategorii reklam, której w Unii Europejskiej w ogóle nie wolno emitować. Reklamodawcy prowadzącego w Polsce e-commerce, usługi albo lejek B2B ten zapis nie obejmuje.
Zastrzeżenie, bez którego poprzedni akapit byłby nadużyciem. Brak zapisu w centrum pomocy nie dowodzi, że szerszego wymogu nie ma. Opisuję stan dokumentacji, którą Meta udostępnia reklamodawcom. O zamiarach firmy ani o treści jej wewnętrznych reguł moderacji ten akapit nie mówi nic. Twierdzenie krążące w komentarzach, że Meta rozszerzyła obowiązek deklaracji AI na całą płatną reklamę, potwierdzenia w tej dokumentacji nie znajduje.
Jedna rzecz z tego artykułu dotyczy każdego konta. Meta prowadzi automatyczne wykrywanie treści powstałych w narzędziach AI innych firm i sama dokłada etykietę. Etykiety nałożonej w ten sposób nie da się usunąć na wniosek. Kreacja może więc dostać oznaczenie bez Twojego udziału i bez drogi odwrotu, niezależnie od tego, co kliknąłeś w panelu. Przy pracy z generatorami ma to bezpośrednie przełożenie na wybór narzędzia i na to, co który generator kreacji dowozi w produkcji.
Jak te trzy dokumenty wyglądają obok siebie?
Zestawienie trzyma się sformułowań z każdego z trzech źródeł, a tam, gdzie dokument czegoś nie rozstrzyga, odnotowuje to i zostawia otwarte.
| Wymiar | AI Act, art. 50 | Google Ads, lipiec 2026 | Meta, centrum pomocy |
|---|---|---|---|
| Kogo dotyczy | Ust. 2 dostawcy systemu generatywnego. Ust. 1 i 4 podmiotu stosującego, w tym reklamodawcy. | Reklamodawcy prowadzącego konto w Unii Europejskiej, Indiach i stanie Nowy Jork. | Reklamodawcy prowadzącego reklamy o sprawach społecznych, wyborach lub polityce. |
| Charakter wymogu | Obowiązek prawny, z siatką kar w rozdziale XII rozporządzenia. | Ustawienie udostępnione reklamodawcy. Nakazu w tym dokumencie brak. | Wymóg regulaminowy platformy, opisany dla wskazanej kategorii reklam. |
| Czego dotyczy | Treści syntetycznych w formacie do odczytu maszynowego, informacji o interakcji z AI, deepfake oraz tekstu w sprawach interesu publicznego. | Etykiet tekstowych i wizualnych w kreacjach graficznych i wideo, a także automatycznych etykiet dla części komponentów z narzędzi AI od Google. | Fotorealistycznego obrazu, wideo i realistycznie brzmiącego audio w trzech wyliczonych sytuacjach. Wyłączone: rozmiar, kadrowanie, kolory, wyostrzenie. |
| Co zostaje po stronie reklamodawcy | Ocena, czy materiał mieści się w ust. 1 lub 4, i udokumentowanie tej oceny. | Zgodność reklamy z lokalnym prawem, zastrzeżona przez Google wprost. | Ocena kategorii reklamy. Kategoria opisana w dokumencie pozostaje w Unii Europejskiej niedostępna. |
Trzy kolumny schodzą się w ostatnim wierszu. Każdy z dokumentów dochodzi do tego inną drogą, a ocena własnego materiału zostaje po stronie reklamodawcy w każdym z nich.
Jak ustawić to w zespole w tydzień?
Proces zamyka się w pięciu punktach i cztery z nich to decyzje do podjęcia. Tydzień wystarczy, o ile ktoś je podejmie.
- Jedna osoba odpowiedzialna, z imienia. Kreację robi ktoś inny niż osoba wgrywająca ją na konto, więc deklaracja zostaje niczyja tak długo, jak długo nie ma właściciela tematu. Wpisz nazwisko do dokumentu, do którego zespół zagląda.
- Jeden punkt kontroli przed publikacją. W tym samym momencie, w którym sprawdzasz UTM-y, budżet i landing, zadaj pytanie o pochodzenie kreacji. Po starcie emisji zostaje już tylko gaszenie pożaru.
- Rejestr narzędzi AI używanych do kreacji. Nazwa narzędzia, do czego służy, kto ma dostęp, co wpisuje w metadane pliku. Bez tej listy nikt w zespole nie odpowie na pytanie, czym powstała reklama sprzed dwóch miesięcy.
- Zasada nieusuwania metadanych, które narzędzia dopisują do plików. To moja rekomendacja operacyjna, żaden z trzech dokumentów tego nie nakazuje. Skoro Meta wykrywa pochodzenie automatycznie, lepiej wiedzieć, co plik ze sobą niesie, niż dowiadywać się tego z etykiety, której później nie zdejmiesz.
- Spisana decyzja, co uznajecie za istotną ingerencję AI. Jedna strona z przykładami z własnych kampanii. Lista wyłączeń Meta (rozmiar, kadrowanie, kolory, wyostrzenie) jest niezłym punktem wyjścia, bo pochodzi z dokumentu, którego brzmienie da się sprawdzić.
Ten proces porządkuje przy okazji zwykłą produkcję kreacji. Firma, która wie, czym robi reklamy, kto je zatwierdza i co wychodzi na konto, ma przewagę niezależną od przepisów, bo tempo testowania decyduje dziś o wynikach mocniej niż ustawienia kampanii.
Gdzie leży ryzyko dla reklamodawcy w Polsce?
Kolejność zagrożeń wygląda inaczej, niż sugeruje dyskusja o karach z AI Act. Pierwsza w kolejce jest platforma: odrzucona kreacja, wstrzymana reklama, przy powtarzalnych naruszeniach ograniczenia na koncie. Dla konta, które sprzedaje, każdy dzień przestoju w sezonie ma cenę widoczną w P&L jeszcze tego samego miesiąca.
Druga w kolejce jest reputacja, a z nią zarzut wprowadzenia odbiorcy w błąd. Etykieta doklejona przez platformę bez Twojego udziału wygląda gorzej niż deklaracja złożona od początku, a przy kreacji pokazującej scenę, której nigdy nie było, dyskusja przenosi się na grunt praktyk rynkowych.
Kara administracyjna stoi w tej kolejce na końcu, a decyduje o tym kalendarz. W Polsce przepisy o kontroli, postępowaniu i karach z ustawy o systemach sztucznej inteligencji wchodzą w życie 27 października 2026, trzy miesiące po ogłoszeniu ustawy w Dzienniku Ustaw. Obowiązek z art. 50 działa od 2 sierpnia, krajowy aparat kontroli rusza kwartał później. Cały ten kalendarz, z terminami powołania organu i tym, co z niego wynika dla działu marketingu, rozpisałem w tekście o tym, jak polska ustawa o AI rozjeżdża się z datą wejścia obowiązku.
Praktyczna konsekwencja tego rozjazdu jest jedna. Firma ma teraz okno na uporządkowanie procesu bez presji kontroli, a w listopadzie będzie robić to samo, tylko szybciej i drożej.
Chcesz mieć ten proces poukładany przed końcem października?
Pomagam firmom mid-market ustawić pracę z kontami reklamowymi tak, żeby oznaczanie kreacji, tracking i zgody miały właściciela i punkt kontroli niezależny od tego, kto akurat pamiętał o kliknięciu.
Zobacz, jak pracujęTrzy dokumenty, trzy różne opisy tej samej sprawy i jedno wspólne zdanie między wierszami. Prawo mówi, że oznaczanie maszynowe robi dostawca modelu. Google mówi, że daje narzędzie i za zgodność nie ręczy. Meta dokumentuje wymóg dla kategorii, której w Unii nie wolno emitować. Ocena własnej kreacji zostaje po stronie reklamodawcy w każdym z tych trzech przypadków.
Zanim zaczniesz szukać przełącznika w panelu, ustal, kto w Twojej firmie odpowiada za tę ocenę i w którym momencie ją wykonuje. Przełącznik w panelu jest ostatnim krokiem.
Najczęstsze pytania
Czy Google od lipca 2026 nakazuje oznaczanie reklam z AI?
Nie. Aktualizacja Google Ads Policy Help z lipca 2026 daje reklamodawcy możliwość dodania etykiety tekstowej lub wizualnej wprost w kreacji graficznej albo wideo wygenerowanej lub zmodyfikowanej przy użyciu AI, a Google Ads może samodzielnie oznaczyć część komponentów powstałych w narzędziach AI od Google. Zakres jurysdykcji wskazany w dokumencie to Unia Europejska, Indie i stan Nowy Jork. Google zastrzega przy tym wprost, że samo skorzystanie z ustawienia etykiety AI nie gwarantuje zgodności reklamy z lokalnymi przepisami, a odpowiedzialność za tę zgodność zostaje po stronie reklamodawcy. Część komentarzy branżowych opisała tę zmianę jako nakaz platformy. Ten opis jest nietrafny.
Czy Meta wymaga deklarowania AI od wszystkich reklamodawców?
W dokumentacji, którą Meta udostępnia reklamodawcom, wymóg samodzielnej deklaracji opisany jest dla reklam o sprawach społecznych, wyborach lub polityce, zawierających fotorealistyczny obraz, wideo albo realistycznie brzmiące audio w trzech wyliczonych sytuacjach. W tym samym artykule centrum pomocy Meta zapisuje, że reklamy o sprawach społecznych, wyborach lub polityce nie mogą być wyświetlane w Unii Europejskiej. Udokumentowany wymóg dotyczy więc kategorii, której w Unii nie wolno emitować. Zastrzeżenie: brak zapisu w centrum pomocy nie dowodzi, że szerszego wymogu nie ma. To opis stanu dokumentacji, bez tezy o zamiarach firmy. Niezależnie od tego Meta prowadzi automatyczne wykrywanie treści z narzędzi AI innych firm, a nałożonej w ten sposób etykiety nie da się usunąć na wniosek.
Kto według AI Act ma oznaczać treści wygenerowane przez AI?
Art. 50 ust. 2 AI Act nakłada obowiązek oznaczania treści syntetycznych w formacie nadającym się do odczytu maszynowego na dostawcę systemu generatywnego, czyli na firmę, która model buduje i udostępnia. Reklamodawca występuje w roli podmiotu stosującego i ma obowiązki węższe: poinformowanie, że odbiorca wchodzi w interakcję z systemem AI, gdy nie wynika to z sytuacji, ujawnienie deepfake, oraz oznaczenie tekstu publikowanego w sprawach interesu publicznego, z wyłączeniem tekstu poddanego przeglądowi człowieka albo kontroli redakcyjnej. Okres przejściowy do 2 grudnia 2026 dotyczy wyłącznie systemów wprowadzonych do obrotu przed 2 sierpnia 2026 i wyłącznie obowiązku oznaczania maszynowego.
Źródła
Każde twierdzenie o polityce platformy i o zakresie art. 50 pochodzi z dokumentu z tej listy. Linki prowadzą do oryginałów.
- 01Google Ads Policy Help, aktualizacja wymogów etykietowania AI (lipiec 2026)dokumentacja platformyŹródło opisu ustawienia etykiet AI w kreacjach graficznych i wideo, zakresu jurysdykcji (Unia Europejska, Indie, stan Nowy Jork) oraz zastrzeżenia, że użycie ustawienia nie gwarantuje zgodności z lokalnym prawem. Wersja polska sprawdzona 26 sierpnia 2026.
- 02Meta, About media created or edited with AIdokumentacja platformyCentrum pomocy Meta dla firm. Źródło opisu wymogu deklaracji dla reklam o sprawach społecznych, wyborach i polityce, listy wyłączeń, ścieżki w Menedżerze reklam oraz zdania o zakazie emisji tej kategorii w Unii Europejskiej. Odczyt 26 sierpnia 2026.
- 03Komisja Europejska, FAQ o obowiązkach przejrzystości z art. 50 AI Actkomunikat urzędudigital-strategy.ec.europa.eu. Źródło podziału obowiązków między dostawcę systemu a podmiot stosujący, listy wyłączeń z art. 50 ust. 2 oraz zakresu okresu przejściowego do 2 grudnia 2026.